Choć niemal wszyscy Polacy deklarują, że segregują odpady, w praktyce selektywna zbiórka wciąż daleka jest od ideału. Dobrze widać to na przykładzie kartonów po mleku i sokach – wciąż zbyt często trafiają do niewłaściwych pojemników. Tymczasem przed Polską stoją nowe wyzwania: system kaucyjny, nowy system Rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) i ambitne, unijne cele recyklingu.
Badania: 95% Polaków deklaruje, że segreguje odpady
Od 12 lat Fundacja ProKarton pyta Polki i Polaków o ich działania związane z selektywną zbiórką odpadów opakowaniowych, w szczególności kartonów po płynnej żywności. Według najnowszych danych1 zdecydowana większość społeczeństwa (95%) deklaruje segregację odpadów opakowaniowych – najczęściej seniorzy i kobiety.
58% osób deklaruje, że prawidłowo wyrzuca kartony po mleku i sokach do żółtego pojemnika (metale, tworzywa, odpady wielomateriałowe). 16% mylnie wybiera pojemnik niebieski, a 12% – czarny. Choć mniej osób myli te kartony z papierem niż w 2024 r., to częściej trafiają one do odpadów zmieszanych.
Chociaż chęć segregacji odpadów opakowaniowych utrzymuje się na wysokim poziomie, widać niepokojącą tendencję: nieco mniej osób niż w zeszłym roku (64% do 70%), wie, że kartony po mleku i sokach nadają się do recyklingu.

Codzienny nawyk czy puste deklaracje?
Czy dane płynące z badań odzwierciedlają rzeczywistość tego, co znajdziemy najpierw w koszach, a później w pojemnikach i kontenerach na selektywną zbiórkę? Czy segregacja to codzienny nawyk Polaków czy deklaracja bez pokrycia? Wyniki badań robią wrażenie, ale gdy przyjrzeć się szczegółom, obraz staje się mniej optymistyczny. Według szacunków organizacji branżowych ponad połowa polskich gmin nie zrealizowała w zeszłym roku wymaganych poziomów selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych.
Wygląda więc na to, że poprawna zbiórka do kolorowych pojemników (żółty, niebieski i zielony) wciąż sprawia Polakom trudności. Z jednej strony, przy dużej liczbie różnorakich opakowań, zwyczajnie brakuje nam wiedzy i popełniamy pomyłki, z drugiej strony – rośnie liczba osób sceptycznie nastawionych i podważających sens segregacji odpadów (pomimo tego, że jest ona obowiązkiem nałożonym przez prawo) i ich recyklingu.
Dodatkowo, od października 2025 roku w Polsce rusza system kaucyjny, który ma zrewolucjonizować sposób zbiórki opakowań po napojach. Obejmuje on niektóre butelki plastikowe do 3 litrów, puszki metalowe do 1 litra oraz butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Kartony po mleku czy sokach nie zostały włączone do tego systemu i pozostają w systemie pojemnikowym. Oznacza to, że nadal należy wyrzucać je do żółtego pojemnika, przeznaczonego na tworzywa sztuczne i metale.

Ratunek? Edukacja i… dobre prawo
Należy postawić jeszcze mocniej na edukację ekologiczną. Konsumenci powinni otrzymywać bardzo konkretną wiedzę o tym, jaki odpad opakowaniowy powinien trafić do jakiego pojemnika. Jest to jeszcze ważniejsze teraz – w trakcie wprowadzania systemu kaucyjnego, gdzie niektóre odpady opakowaniowe po napojach, takie jak plastikowe butelki i metalowe puszki, trzeba zwracać do sklepów, inne natomiast – np. kartony po sokach, napojach owocowych i roślinnych, czy mleku, dalej selektywnie zbiera w gospodarstwach domowych. Ta kwestia wymaga objaśnień i szerokich działań informacyjnych.
Podobna szczegółowość potrzebna jest w rozwiązaniach systemowych, takich jak dyskutowana obecnie Rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP). Według naszej oceny, nowy, jednolity system gospodarki odpadami opakowaniowymi powinien odpowiadać na wyzwania bardzo specyficznych grup opakowaniowych i proponować dla nich chociażby cele selektywnej zbiórki, po to, aby wszystkie opakowania miały szansę być selektywnie zebrane i poddane recyklingowi.
Polski recykling najnowocześniejszy w tej części Europy

W Polsce istnieje wydajna infrastruktura do recyklingu zużytych kartonów do płynnej żywności, która umożliwia poddanie recyklingowi wszystkich tego typu opakowań wprowadzanych na nasz rynek. Nowoczesna instalacja do recyklingu kartonów po mleku, sokach i napojach roślinnych, która została otworzona w 2023 r. w Ostrołęce, potroiła moce recyklingowe w naszym kraju z 25 tys. do 75 tys. ton i uczyniła Polskę potencjalnie regionalnym centrum recyklingu kartonów po płynnej żywności. Dzięki temu możliwe jest przetworzenie wszystkich kartonów dostępnych na polskim rynku oraz przyjęcie dodatkowych wolumenów z państw sąsiadujących.
Deklaracje o segregacji są ważne, bo świadczą o rosnącej świadomości ekologicznej Polaków. Ale równie ważne, by za deklaracjami szły działania, szczególnie takie jak wzrastające ilości wysortowywania. Łącząc je z dobrym prawem, tworzącym efektywny system oraz wydajną infrastrukturą, mamy szansę stworzyć spójną całość. Kartony po mleku czy sokach nie są odpadem „trudnym” – pod warunkiem, że trafią tam, gdzie trzeba. A więc: do żółtego pojemnika.

Autor artykułu: Łukasz Sosnowski, Prezes Fundacji ProKarton
1Badanie zostało zrealizowane przez instytut badawczy SW Research w sierpniu 2025 roku, techniką wywiadów online (CAWI), na panelu internetowym SW Panel, na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1018 osób powyżej 18 roku życia.

